Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odżywianie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odżywianie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 18 sierpnia 2013

Marion, 7 efektów; kuracja z olejkiem arganowym

Marion to polska firma z Gdyni, założona w 1991r. Kosmetyki Marion to głównie produkty do włosów, ale gama produktów jest poszerzana również o kosmetyki do ciała.
Produkty Marion to najczęściej dobra jakość za niską cenę.
W moich rękach było już kilka kosmetyków tej firmy, ale zacznę od  olejku Marion, 7 efektów; kuracja z olejkiem arganowym.
Za niewiele ponad 10zł dostajemy 50ml (chociaz jest tez wersja 15ml) olejku, który wg produceta ma:
-przywracać piękny połysk
-regenerowac włosy od wewnątrz i wygładzać
-ułatwiać rozczesywanie i układanie
-wzmacniac i nawilzac 
-nadawać miękkość i elastyczność
-chronić przed szkodliwym dzialaniem czynników zewnętrznych
-zapobiegać puszeniu się włosów

ponadto: "jest natychmiast wchłaniana, pozostawia piękny połysk i nie pozostawia osadów na włosach", formuła jest bogata w glicerydy (nawilżacze) i witaminy, a olejek arganowy będący na czwartym miejscu w składzie, pochodzi z upraw ekologicznych potwierdzonych certyfikatem "Ekocert".

Sposób użycia:
1.Przed modelowaniem:  W zależności od rodzaju i długości włosów rozetrzeć w dłoniach 1-2 krople produktu i rozprowadzić na umytych, wilgotnych włosach. Nie stosować u nasady.
2.Na wykończenie fryzury: W zależności od rodzaju i długości włosów rozetrzeć w dłoniach 1-2 krople produktu i rozprowadzić na końcówki suchych włosów.
Czyli w skrócie- co komu potrzeba.


Jak się sprawdziło u mnie? Moja opinia.
Stosowałam produkt od końcówek do mniej-więcej 10cm od skóry głowy. (Oczywiście nie pod włos!!!)
na włosy świeżo po osuszeniu ich ręcznikiem, bo wtedy wchłaniał mi się najlepiej. Używałam więcej, niż proponuje producent, bo aż 5-8 kropli. Po prostu na moją długość i stan włosów tyle sprawdza się najlepiej. Mimo tego, że używam go dość dużo, ciągle mam go więcej niz połowa. 
W moim odczuciu ratuje włosy suche, ale jeśli bym położyła bliżej skóry głowy, to efekt byłby taki: obciążone, przetłuszczone włosy. Kropelka na suche lub lekko wilgotne włosy ładnie nadaje im połysk, ale nie wrażenie przetłuszczenia. Zapach też oceniam pozytywnie, jeśli bym się wwąchała we włosy, to nadal go czuć.

Buteleczka jest bardzo wygodna, jak juz kiedyś skonczy mi się ten produkt (bo jest megawydajny), buteleczkę napełnię jakimś innym olejem
Ogólnie polecam ten olejek, dla mnie jest całkiem przyzwoity. Jeszcze za tę cenę.. No nic, tylko kupić i testować. :)


poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Nadrabiam zaległości, no w końcu!

Ostatnimi czasy nie za bardzo mi w głowie robienie samemu odżywek, płukanek itp, mam zbyt mało czasu na takie rzeczy jak siedzenie z papkami na głowie.
Jednak nie oznacza to, że przez ten czas, kiedy mnie nie było, olałam całkowicie pielęgnację. Farbowałam włosy szamponetkami Marion (ale o tym kiedy indziej). Jestem także w trakcie testowania kilku odżywek do spłukiwania i innego produktu z firmy Balea, czyli marki własnej z sieci drogerii DM (które są niemieckie, ale poza Niemcami da się je kupić w innych krajach, niestety nie w Polsce)

Będąc po czeskiej stronie granicy w Cieszynie zakupiłam kilka odżywek Balea + reszta testowanych produktów
 *


 *


*


 **


 ***

 **



 **


**
Legenda:
* niedostępne w Pl
** dostępne w małych drogeriach
***dostępne w Pl tylko w tesco


W przyszłości postaram się opisać te wyżej pokazane produkty i w końcu zaktualizować historię włosową + pokazać działanie szamponetek Marion na moich włosach ;)

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Aktualizacja: Maj 2013

W maju sporo się działo. Najpierw zaczęły mi wypadać włosy ( ale po zmienieniu nieco pielęgnacji zaczęły odrastać i co najważniejsze wypadanie mocno się ograniczyło), potem nagle zaczęły zyskiwać blask i nawilżenie. Niedawno zostały podcięte, a ja już mam na nie kolejne plany..


po lewej zdjęcie z kwietnia,                   po prawej aktualne - z maja


Używane przez ten miesiąc:
*szampon
  Eva Natura - Czarna rzepa
przed nim: niszczący mi włosy szampon Green Pharmacy, Łopian większy

*odżywki/maski drogeryjne: 
- Kallos Placenta

* odżywki/maski robione samemu:
maska z żółtka, olejku rycynowego i nafty kosmetycznej
-sok z aloesu wyciskany własnoręcznie
*wcierka z kozieradki

*olejowanie:
olej budwigowy

*inne:
-nafta kosmetyczna z czarną rzepą
-olejek rycynowy
-spray Marion ocet malinowy
- wywar z kory dębu
-płukanka kawowa

Plan na następny miesiąc:
○Więcej aloesu w pielęgnacji! 
już zaopatrzyłam się w litrowy sok z aloesu o zawartości aloesu 99,7% i dodatkowo balsam Mrs. Potters "aloes i jedwab"
○Zaopatrzyć się w szczotkę z włosia dzika (klik - zdjęcie mojej aktualnej szczotki)
○bardziej nawilżyć i poprawić stan 
○ plus coś co mi się marzy ale jest mało prawdopodobne: podfarbować włosy farbą naturalną lub przyciemnić


środa, 1 maja 2013

Olejek rycynowy: rozpoczęcie akcji olejowania

Olejek rycynowy jest znany w kosmetologii jako tani a dobry olejek.
Jest to olejek gęsty, bezbarwny lub jasnożółty.
 Właściwości olejku:
-wzmacnia włosy, skórę, paznokcie, brwi i rzęsy
-w medycynie: przeczyszcza
Ponadto olejowanie skóry włosów może zmniejszyc ich przetłuszczanie i polepszyć ich wzrost i jakość (będą wyrastały mocniejsze i ładnie odżywione). Jak każdy olej wygładza i nabłyszcza.


Ale ja zajmę raczej testowaniem tej kwestii kosmetycznej: rozpoczynam minimalnie miesięczną akcję olejku rycynowego!
W ramach akcji zamierzam przed każdym myciem pokrywać cienką warstwą podgrzanego (lub niekoniecznie) olejku włosy, oraz smarować nim rzęsy. Co tydzień będę robiła zdjęcia, aby było widać, na ile to działa.


Walczyłam niedawno z opakowaniem po tuszu do rzęs by je domyć i wlać tam olejek: teraz już mam go w wygodnym opakowaniu z aplikatorem.



zdjęcie z początku akcji:
Zobaczymy co z tego wyjdzie.
Zdjęcia już wkrótce :)

Recenzja: Kallos Professional Vanilla

Obiecałam recenzję maski Kallosa - Placenta (której niestety nie zdążyłam jeszcze napisać, bo bardziej uzywalam tej)
Kupiłam tę maskę w promocji (8zł), zachęcona opisem producenta:
W mojej głowie podziałały proste mechanizmy: 8zł? przecież to nie jest dużo (zwłaszcza za taką ilość - CALUTEŃKI litr). W moim drogeryjnym koszyczku znalazły się więc ona i Placenta.
Skład:

Cetearyl alcohol: alkohol z emolientów tłustych - tzn tworzy film na włosach, który nie pozwala na utratę wody.
Cetrimonium chloride: zmiękcza włosy, jest antystatykiem, wygładza włosy (co ja rzeczywiście czuje u siebie)
Propylene Glycol: pozwala wnikać składnikom wewnątrz włosa, może podrażniać (u mnie to nie wystąpiło na szczęście)
Hydrogenated Polyisorbutene: emolient (nawilżacz), ułatwia stosowanie kosmetyku - dokładnie rozprowadzanie go-, zmiękcza włosy
Hydrolized Milk Protein: ogranicza szkodliwe działanie Sodium Laureth Sulfate (co jest ważne jeśli jest on w czymś, co stosujemy - np w moim aktualnym szamponie o którym mowa tutaj), poza tym jest to zmywalny antystatyk pozostający na powierzchni włosa
Cyclopentasiloxan: kolejny emolient, który pozostaje na powierzchni włosa - uniemożliwia ubywanie wody z włosów
Methylchloroisothiazolinone : nie pozwala zapaprać bakteriami kosmetyku w trakcie produkcji i naszego używania
Methylisothiazolinone: jak wyżej.

konsystencja maski

Działanie na moich włosach jest takie, że włosy są odczuwalnie miększe, milsze w dotyku i jakby powleczone warsewką ochronną.
Niestety zauważyłam że nie mogę maski nakładać zbyt blisko skóry głowy, bo łatwiej się przetłuszczają. Trzeba naprawdę porządnie opłukać włosy po niej. Przyjemny, lekki zapach utrzymuje się jeszcze długo po zastosowaniu, dla mnie to plus.

Po niej łatwiej rozczesać włosy.


Mała ciekawostka:
Na polskiej naklejce tego produktu widnieje info dotyczące stosowania. Dokładniej chodzi o czas, na jaki należy pozostawić maskę na włosach, który wynosi 10 minut.

Żeby było ciekawiej, na tym samym tekście, na oryginalnej etykiecie w języku m.in węgierskim, angielskim i niemieckim jest informacja o 5 minutach

Jakieś pomysły dlaczego tak jest? ;)

wtorek, 26 marca 2013

Jajko jako odżywcza maska na włosy

Jajko to dobry a zarazem tani i łatwo dostępny sposób, gdy brakuje w domu odżywki lub gdy po prostu chcemy dać odżywczego kopa włosom.

Sposób na użycie wczesniej umytego jajka jest prosty:  jajko rozbijamy i mieszamy, by żółtko przynajmniej w części połączyło się z białkiem. Później nakładamy maskę na suche włosy na całej długości i pozostawiamy pod ręcznikiem na około pół godziny lub -jeśli masz dostatecznie dużo czasu- na dłuzej.
Po wszystkim jak zwykle spłukujemy i myjemy szamponem, przy czym przy tego typu maskach trzeba myć więcej niż jeden raz (tak jak z maską miodowo-mleczną).

Maska klei włosy, więc by nakładanie jej było prostsze polecam podzielić całe włosy na kilka mniejszych pasm, by nie męczyć się potem z docieraniem do jeszcze nietkniętych maską miejsc.

Modyfikacje:
Jeśli chcemy nieco urozmaicić przepis, możemy dodać do maski kilka kropel soku z limonki lub cytryny oraz oliwy lub olejku. Wtedy sposób postępowania jest taki sam, z tym ze przy mieszance z olejami radzę jeszcze  bardziej uwazac na zmywanie, bo bywa kłopotliwe.

Efekt na moich włosach: sypkie i gładkie, bardzo lśniące, nadzwyczaj miękkie. Na pewno to powtórzę jeszcze ;)
Myślę, ze to dobry pomysł z okazji wielkanocy pobawić się jajkami :D

Miodowo-mleczna maska

Dziś chciałam Wam przedstawic maskę miodowo-mleczną.
Składniki:
Miód (naturalny)
mleko (najlepiej pełne, nie "chude")

Składniki mieszam w proporcjach 3-4 łyżeczki miodu na ok 200ml mleka.
Wszystko rozpuszczam na ogniu nie dopuszczając do wrzenia (w koncu mam to tylko rozpuścić ;))

Powstałą maskę zostawiam do ostygnięcia, po czym nakładam ją na suche włosy na całej długości przed myciem, zawijam ręcznikiem i zostawiam na ok pół godziny.
- i tu radzę zabezpieczyć całą okolicę, plecy i kark, bo ta maska z racji obecności miodu bardzo się lepi. A chyba nie chcemy poświęcić drugie tyle czasu na sprzątanie łazienki ;) -

Rezultat? Włosy są mięciutkie i odżywione, bo jak wiadomo mleko i miód mają w sobie "to coś" dzięki czemu nie tylko w kuchni są używane.

Resztę maski można spokojnie zjeść, bo jest w 100% jadalna i smaczna ;)

sobota, 23 marca 2013

Olejowanie babydream fur mama - zdjęcia

Witam
Dzisiejsze zabiegi pielęgnacyjne to olejowanie sławnym juz olejkiem na rozstępy do wszechstronnego użytku - Babydream fur mama
Skład olejku jest przyjazny dla włosów jak i skóry. Zapach - pudrowy. Kojarzy mi sie z pudrowymi cukierkami dla dzieci, w takim plastikowym pudełeczku ;)



 konsystencja olejku

Olejuję całe włosy, ale nie aż tak, by z nich spływał ;)
Robię to przed myciem na brudne, acz nieprzesadnie, włosy.
 olejek na włosach

zdjęcie przed


zdjęcie po umyciu, wyschnięciu i rozczesaniu

czwartek, 21 marca 2013

Początek + typ włosów

Witam,
Od dzis, od teraz mam zamiar prowadzic bloga o moich włosach.
Będę to robić by zdyscyplinować się i przypilnować samą siebie w walce o gładką taflę długich włosów.

Włoski mam w dobrym stanie mniej więcej do ramion (trochę czasu temu zaczęłam jakkolwiek dbać o nie). Mam bardzo zniszczone włosy na dole, porozdwajane końcówki. Są również matowe. Zawsze  miałam problem z odcinaniem ich - po prostu mi szkoda długości.
Lecz przekonałam samą siebie i podcięłam ok 3cm końcówek.
Włosy na zdjęciach są falowane po warkoczu, naturalnie mam całkowicie proste.
zdjęcie przed podcięciem:

Widać tu straszne siano na końcówkach. Grr! 

po podcięciu

Zamierzam podcinac je co miesiąc lub dwa, chce sie pozbyć tego sianka z dołu ;)

Włosy po podcięciu mają 68cm. Mierzyłam je od końca przedziałka do końcówek.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...